Archiwa miesięczne: styczeń 2007

dzisiaj o godzinie 7:00 zmarł mój wujek, o którym wspominałem z racji wigilii. W tym przypadku to powinna być radość, bowiem nieuleczalna choroba i cierpienie stają się czasem oczekiwania na nowe życie.

Czuję jednak smutek.

…Taki jest wyrok wydany przez Pana na wszelkie ciało: i po co odrzucać to, co się podoba Najwyższemu?…
Mądrość Syracha 41,4

Z każdym żółknącym brzozy liściem
I z każdym wiśni nowym kwiatem
Mniej jest czekania na me przyjście
Przychodzę z pierwszym zmierzchem lata

Skądś przed ostatnim tchnieniem trema

I przed tym co się zaraz stanie
Nic się nie stało, nic już nie ma
Przychodzę z wiosny rozkwitaniem

Nim raz ostatni głębiej westchnie
Nim ktoś pomyśli – nić przerwana
Błękit spadł z oczu bezszelestnie
Przychodzę zimą, wczesnym ranem

Ktoś, kto chciał drogą iść bez końca
Ktoś, kto miał wygrać tyle jeszcze
Bez bólu już spogląda w słońce
Przychodzę wraz z jesiennym deszczem

“Śmierć i cztery pory roku” Oratorium śWIęTOKRZYSKA GOLGOTA

 

Chyba nie ma bardziej szczerego bogactwa jak mieć przyjaciół. Chocby krótkie rozmowy, ale ciekawość i uważność rozmówcy. I to, że naturalnie sam stajesz się uważny na kogoś. Piękne uczucie :)

Dobranoc.

Mała publikacja mojej twórczości.

karo-ii.jpg

Fotografia, która staje się jednym z kanonów postrzegania fotografii przez mnie. Baa o ile moje fotografie można uznać za pewien kanon – przepraszam, ale ciągle UCZĘ się. Ale/I ta sesja dużo nauczyła mnie, nie tylko wykonywania zdjęć, ale również w postrzeganiu samej fotografii, filozofii mojego fotografowania oraz pewnej drogi na najbliższy czas.

Więc bardzo dziekuję Karolino za otwiercie moich oczu (w tym etapie).

Miło, fotografia ta stała się zdjęciem tygodnia portalu Fotopolis.pl (05.01.2007)

Wczoraj byłem na kamerlanym koncercie jazzowym – Magda Kasprzyk Trio. Widowisko muzyczne bardzo dobre, kontakt z publicznością jeszcze lepszy, Magda… hmmm hmm.

Tak dobry, że nie dużo brakło, bym sciskał mikrofon wyspiewując standardy jazzowe. O mamo, tylko ja nie mam słuchu i to absolutnie. Ale naszczęscie mój Anioł Stróż strzeże mnie i innych :)

Ale ten koncert uzmysłowił mi też potrzebę choć minimalnego poruszania się w świecie muzyki. Więc powoli próbuję poznać, a nie tylko słuchać jazzu.

Oj czas zamieścić troche wspomnień z przywitania Nowego Roku 2007

W planach miała to być nic nieznacząca mała imprezka, taka domowa prywatka. Mój brat ze swoją żoną uzyczył swoich domowych pomieszczeń oraz kuchni do przyrządzenia menu.

Lista obecności:

Paweł, Asia,

Michał, Dagmara,

Magda,

Kinga,

Ewelina,

Ja

Nie mniej, imprezka okazała się strzałem w dziesiątkę, wspaniałym pomysłem przywitania Nowego Roku, pełnym zabawy i miłej atmosfery. Balkonowe przywitanie Nowego roku tez sie udało. Z uwagi, iż nasz dom znajduje się na pierwszym wzgórzu karpackim (a co to takiego? ja miałem celujący z geografii :p z naciskiem na “miałem”), widok na miasto Kraka był przedni, od wschodu po zachód. Ilość fajerwerków na niebie przypominała plan zdjeciowy do filmu wojennego, tylko ten film miał być chyba dla dzieci – bardzo kolorowy :) . Hmm, tylko dlaczego nie zrobiłem żadnych zdjeć wtedy?

Pózniej już były zajęcia wolne i taneczne.
Może tylko dodam tyle, że okazało się, że jest 6ta nad ranem :)  A to było największa niespodzianka!

_dsc1983_xy.jpg

_dsc2112_xy.jpg

_dsc1996_xy.jpg

_dsc2016_xy.jpg

_dsc2020_xy.jpg

_dsc2030_xy.jpg

_dsc2119_xy.jpg

_dsc2137_xy.jpg

_dsc2004_xy.jpg

_dsc2228_xy.jpg

_dsc2197_xy.jpg

_dsc2144_xy.jpg

czy coś jeszcze trzeba dodać? Zdjęć nie komentuję (jeszcze).

Szczęśliwego Nowego Roku!!!